KOSTNICA TV FILMY I FILMIKIGALERIANOWOŚCI KSIAŻKOWEFRAGMENTYKINO - ZAPOWIEDZI, PREMIERY          nasz serwis EOPINIER.PL

patronaty.jpg (2614 bytes)
FILMLITERATURATEORIAGRYFORUMLINKI
RECENZJE FILMOWERECENZJE KSIĄŻEKWSPOŁPRACAOPOWIADANIAPUBLICYSTYKANAPISZ DO NASPROSTO Z PIECAZŁOTY KOŚCIEJ

STALKER, PIKNIK NA SKRAJU DROGI - Arkadiji i Borys Strugaccy

   Obcy przybyli, swoje – nie do końca wiadomo co – zrobili i odlecieli. A może i nie odlecieli... Tak oto rozpoczyna się opowieść o jednej z sześciu Stref lądowania – Harmont, w której żyje i „pracuje” Red Shoehart. Rudy (jak mawiają na Niego przyjaciele) jest Stalkerem, czyli osobą nielegalnie przechodzącą do Strefy i wynoszącą z niej wszelkiego rodzaju artefakty pozostawione przez obcych. Zapomniałem napisać, że Strefy, choć stały się terenem niczyim, są pilnie strzeżone i badane legalnie tylko przez Międzynarodowy Instytut Cywilizacji Pozaziemskich? A no zapomniałem, a to właśnie po odsiadce za nielegalne penetrowanie Strefy poznajemy Shoeharta - lat 23, laboranta MICP – który, jako doświadczony Stalker stał się cennym nabytkiem dla instytutu. Red obiecuje Kiryłowi – naukowcowi, z którym współpracuje – pełnego „pustaka” i po załatwieniu formalności ruszają do Strefy. Na miejscu, w tajemniczym garażu, w porę nie ostrzeżony Kirył ociera się o dziwną pajęczynę, jednak nic się nie dzieje, a sam naukowiec nawet tego nie zauważa i z „pustakiem” wracają do instytutu. Gdy po niedługim czasie Kirył umiera, Reda zaczynają dręczyć wyrzuty sumienia, bowiem ma pewność, że to owa pajęczyna jest przyczyną śmierci przyjaciela. Lecz Stalker to nie pusta nazwa nielegalnego fachu, to także charakter, stan – odmienianego przez Strefę, jak wszystko zresztą –  umysłu...

   Mało, zdecydowanie za mało jest stron tej powieści. Świat, który wykreowali bracia Strugaccy w „Pikniku...” jest tak barwny, różnorodny i tajemniczy, że chciało by się go odkrywać przez kilka kolejnych tomów. Mowa oczywiście o tajemniczej Strefie, którą można porównać do Przygranicza stworzonego przez Pawła Kornewa, i która tak mnie zafascynowała. Strefa jest obszarem, w którym nie ma miejsca dla znanych nam praw fizyki, ani dla żadnych praw, jakie byli byśmy w stanie pojąć ludzkim umysłem. Co to jest Czarci Pudding, Łysica, Wyżymaczka i czy zmarli wstający z grobów to jeszcze ludzie, czy tylko ich repliki? O tych zjawiskach, jak i o wielu ciekawych artefaktach musicie przeczytać już sami, ponieważ ja nie mam zamiaru odbierać Wam tej przyjemności.

   „Piknik na skraju drogi” to nie tylko Strefa. „Piknik...” to także ludzie – ich emocje, pragnienia, wątpliwości, chęć szczęśliwego i dostatniego życia. To także Red Shoehart, który został Stalkerem by mieć za co żyć, posiadać choćby namiastkę szczęścia w tym okrutnym świecie. Główny bohater jest nieustannie narażony na niebezpieczeństwa, a nielegalne zajęcie połączone z szkodliwym oddziaływaniem strefy niszczy jego psychikę. Córka Reda powoli staje się bezrozumnym stworzeniem, a to tylko przyśpiesza wewnętrzny upadek Stalkera. Jego umysł dogania wyniszczone ciało.

   Powieść braci Strugackich jest przede wszystkim całą masą pytań, na które sami musimy sobie udzielić odpowiedzi. Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy? Co oznacza „być człowiekiem”? Kim jesteśmy dla obcych? Czy nasze istnienie cokolwiek oznacza? To tylko przykłady tego jak autorzy zmuszają do myślenia i samodzielnego formułowania następnych pytań, lecz miedzy innymi te przykłady sprawiły, że - będąc trzy dni po lekturze - wciąż nie jestem w stanie wyjść z cienia Strefy.

   Z reguły konam z nudów czytając powieść sf, jednak w tym przypadku nie żałuję ani chwili poświeconej tak wybitnemu dziełu, jakim jest „Piknik na skraju drogi” i odstawiam na półkę „przeczytasz jeszcze nie raz”, bowiem Strefa naprawdę przyciąga.

 Marek Syndyka

 

 

 

 

 

 

 

Strefa Lądowania to teren, który niegdyś stał się obiektem inwazji obcej supercywilizacji. Mimo, że wstęp do strefy jest w zasadzie zakazany, stanowi ona wyzwanie dla pracowników Międzynarodowego Instytutu Cywilizacji Pozaziemskich, a przede wszystkim stalkerów, którzy z narażeniem życia wyprawiają się tam na zlecenie po cenne znalezisko. Światowy biznes płaci za nie ogromne pieniądze, co wzmaga gorączkowy wyścig poszukiwaczy. Najzagorzalszy z nich, Red Shoehart, przeżywa metamorfozę duchową podczas ostatniej wyprawy...

   Strefa kusi. Strefa przyciąga.

Strefa obiecuje nieprzebrane skarby.

Strefa odmienia.

O autorach:

   Piszący wspólnie bracia, wybitni rosyjscy autorzy powieści sf, zaliczani do światowych klasyków fantastyki. Spośród ich kilkudziesięciu powieści w Polsce ukazały się m.in.: „Piknik na skraju drogi”, „Poniedziałek zaczyna się w sobotę”, „Fale tłumią wiatr”, „Ślimak na zboczu”, „Żuk w mrowisku”, „Miliard lat przed końcem świata”, „Hotel pod Poległym Alpinistą”. Ich książki cieszą się niesłabnącą popularnością wśród czytelników, doczekały się też wielu ekranizacji (m.in. „Stalker” Andrieja Tarkowskiego na podstawie „Pikniku na skraju drogi”).

autor: Arkadij i Borys Strugaccy

tytuł: S.T.A.L.K.E.R. Piknik na skraju drogi

tytuł oryginału: Piknik na oboczinie

tłumaczenie: Irena Lewandowska

wydawca: Prószyński i S-ka

ISBN: 978-83-7648-721-2

miejsce i data wydania: Warszawa 2011

liczba stron: 176

oprawa: miękka