ROBOKALIPSA - Daniel H. WilsonCzy
ta książka powstała z potrzeby serca, z dziecinnych marzeń o zostaniu pisarzem, czy
może jest komercyjnym produktem stworzonym na zamówienie ludzi filmu?
Znajdujące
się na końcu powieści podziękowania dla filmowców z Dreamworks SKG oraz informacja,
że Steven Spielberg na jej podstawie kręci film, sprawia, że skłaniam się ku trzeciej
opcji. Ale wiecie co, to nieważne. Bez względu na to, jakimi pobudkami kierował się
Daniel H. Wilson pisząc "Robokalipsę", to dobrze, że powstała ta powieść, bo jak
napisał Stephen King to: "Świetna książka. Nie sposób się od niej oderwać.".
"Robokalipsa"
to wizja przyszłości, w której roboty pod wodzą najsilniejszego z nich Archosa wypowiadają ludziom wojnę. Autopiloty w
samolotach i samochodach, windy, roboty domowe wszystko powstaje przeciwko człowiekowi i
pragnie go zniszczyć. Maszyny w swoich działaniach są bezwzględne i okrutne. Mają
przewagę nad człowiekiem, ponieważ nie potrzebują jedzenia, nie czują zimna, bólu,
zmęczenia, są pozbawione uczuć. To sprawne maszynki do zabijania. Urządzenia, stają
się coraz doskonalsze i w swoich działaniach okrutniejsze. Polują na ludzi i brutalnie
mordują. Organizują obozy pracy, wykonują na ludziach eksperymenty, na polach bitwy
traktują jako żywe tarcze.
Ale
jak pisał Hemingway: "Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". Ludzie w
obliczu zagrożenia pokażą swą heroiczną twarz, zjednoczą siły i staną do walki z
robotami.
Książka
"Robokalipsa" jest podzielona na prezentujące etapy wojny pięć części: Pierwsze
incydenty, Godzina zero, Przetrwanie, Przebudzenie i Odwet. W obrębie każdej z nich,
mamy rozdziały, w których poznajemy losy, w istotny sposób odznaczających się w
wojnie, ludzi,. Na początku powieści bohaterowie są sobie obcy, wykonują różne
zawody, żyją w różnych zakątkach świata. W trakcie rozgrywanych wydarzeń losy
niektórych z nich się splotą. Połączy ich jeden cel: pokonanie robotów.
Bohaterowie
są świetnie skrojeni, ich historię zapadają w pamięć. Na mnie największe wrażenie
wywołał los senator Laury Perez i jej dwójki dzieci. Wszyscy troje trafili do obozu
pracy. Pod skórę Laury wszczepiono coś na miarę nadajnika i wypuszczono na wolność.
Roboty wierzyły, że kobieta znajdzie ludzi i zaprowadzi ich do nich. Laura niszczy
jednak nadajnik i wraca po dzieci. Niestety
trochę za późno. Na córce Mathildzie wykonywane są eksperymenty. Dziewczynkę
pozbawiono oczu i wszczepiono elektroniczne odpowiedniki. Dziecko traci zdolność
ludzkiego widzenia, ale zyskuje umiejętność porozumiewania się z robotami. Dzięki
temu uratuje niejedno ludzkie istnienie.
Bohaterowie
w powieści odznaczają się odwagą i niezłomnością. Kreowani są na zwykłych -
niezwykłych. Haker komputerowy Pająk nigdy nie przypuszczał, że będzie stać go na
heroizm i walkę w obronie ludzkości. A jednak, sytuacja wymusiła pewne zachowania.
Ludzie, aby pokonać maszyny również muszą być bezwzględni, nigdy jednak nie mogą
zapomnieć o swoim człowieczeństwie.
"Robokalipsa",
to książka, którą czyta się jednym tchem. Mimo że to fikcja, to jednak powieść,
momentami wywoływała we mnie lęk i wbijała w fotel. Wzbudziła refleksję na temat
postępu cywilizacji i uzależnienia człowieka od techniki. Czy wyobrażamy sobie życie
bez komputera, telewizora, pralki? A co jeżeli, owszem nie dziś ani nie jutro, ale za
kilkadziesiąt lat zaprezentowana przez Daniela H. Wilsona wizja się spełni i roboty
osiągną taki poziom, że zaczną samodzielnie myśleć i zapragnął nas zniszczyć?
Daniel
H. Wilson stworzył świetną opowieść, teraz ruch należy do Spielberga i muszę Wam
powiedzieć, że już nie mogę się doczekać. Znając filmy Mistrza czuję, że nie
zawiedzie. Oj będzie się działo!
Premiera
filmu "Robokalipsa" przewidziana jest na 3 lipca 2013 roku.
ZAJĄC
Robokalipsa
Autor:
Daniel Wilson
Tłumaczenie:
Rafał Śmietana
Wydawnictwo:
Znak
Rok
wydania: 2011
Ilość
stron: 408
|