| Powyższe słowa zdają się nie tylko
odzwierciedlać idealną atmosferę mrocznej gotyckiej powieści, lecz odnoszą się do
życia najwibitniejszego przedstawiciela tego gatunku oraz ich autora, Howarda Phillipsa
Lovecrafta. Urodził się on 20 sierpnia 1890 roku w Providence, w stanie Rhode Island. Od
niemal początku swej inkarnacji, Lovecraft zdawał się być niezwykle utalentowany. W
wieku dwóch lat powtarzal wiersze, gdy miał trzy, potrafił czytać, a pisać zaczął w
wieku lat sześciu lub siedmiu. Już wówczas jego zainteresowania obracały się wokół
Nieznanego, świata baśni i mitu. Zafascynowany był bowiem Arabskimi Nocami i
grecką mitologią. Jako chłopiec przebywał sam i cierpał na wiele chorób, wiele z
nich mialo podłoże czysto psychologiczne. Jego ojciec, Winfield, zmarł jako szaleniec
prawdopodobniw na syfilis, gdy Howard miał osiem lat. Zaraz po śmierci ojca, a wkrótce
i dziadka wychowywany był odtąd przez same kobiety; wpierw przez matkę, która
cierpiala na poważne psychiczne załamanie po śmierci męża i dręczyła swojego syna
do końca swego życia (zmarła również w zakładzie dla obłąkanych), a potem przez
dwie starsze i niezwykle purytańskie ciotki.
Swoje pierwsze 20 lat spędzil w czytelni. Już w wieku ośmiu lat zaczął pasjonować
się nauką, zrazu chemią, póżniej astronomią. Począł wydawać powielaną Gazetę
Naukową (1899-1907) i Żurnal Astronomiczny (1903-1907). Wkrótce potem doczekał się
swych pierwszych publikacji w czasopismach profesjonalnych. Praktycznie caly ten czas
spędzil niczym eremita. Samotny, niezdolny do nauki z powodu swych chorób (głównie
zmyślonych, gdyż był hipochondrykiem), często myślał o samobójstwie. Podobnie jak
matka cierpiał na poważne nerwowe zalamanie, co nie pozwolilo mu wstąpić na Brown
University. Wszystkie te klopoty stanowiły dla niego wielkie żródło wstydu i z
pewnością przyczyniły się do tego, iż był nieśmiały, a w konsekwencji tego,
przebywał z dala od ludzi.Pochalaniane w
niezwykłych ilościach książki, samotność, częste spacery po lassch i dzikich
wzgórzach Nowej Anglii, rozbudziły w nim i tak już wrażliwą wyobrażnię.
Prawdopodobnie już wtedy młody Lovecraft począł dostrzegać Nieznane, obecne w Naturze
i głębszych pokładach jego psychiki. Powiada się, iż wtedy właśnie rozpoczął
wędrować nocami po gęstych puszczach i w nie nienawiedzanych ich obszarach, budować
ołtarze i czcić dziwne starożytne bóstwa. Wszystko wskazuje na to, że w tym momencie
Lovecraft przeżył poważny kryzys egzystencjalny. Był introwertywny i nerwowy od samego
dzieciństwa, a sprzyjały temu liczne nieszczęścia w rodzinie. "Byłem bliski
wegetacji niczym zwierzę...", pisał wówczas Lovecraft. Od stanu absolutnego
wycofania się z życia społecznego uratowała go możliwość pisania i współpracy ze
Zjednoczonym Stowarzyszeniem Pisarzy - Amatorów. Jego poezje i fikcyjne opowiadania,
takie jak Bestia w jakini, Alchemik,
Grobowiec czy Dagon zwróciły nań uwagę wielu pisarzy i krytyków. Chyba
można zaryzykować stwierdzenie, iż w przypadku Lovecrafta wystąpiły objawy tak zwanej
dezintegracji pozytywnej. Uaktywnił się dostęp do niezwykle twórczych i inspirujących
obszarów umysłu, co pozoliło mu zintegrować swoją psychikę.
Przez kilka lat prowadził zwykłe życie, a w roku 1924 ożenił się z Sonnią Greeni i
przerowadził do Nowego Jorku. Małżeństwo to rozpadłosię po dwóch latach. Lovecraft
nie mógł poświęcić się zwyklej pracy, ani znieść przelewających się ulicami tego
miasta tłumów. Powraca więc do providence, z którego udaje mu się wyjechać tylko na
krótko mimo wielu marzeń o podróżach. Odtąd jego twórczość przyjmuje bardzo
nostalgiczny i wręcz mizantropijny klimat (On, Groza w Red Hook). W
międzyczasie publikuje kilka swych opowiadań w słynnym piśmie Weird Tales. Niestety,
większość póżniej uznawanych za wybitne dzieła i klasykę gatunku opowiadania
zostały przez redakcję pisma odrzucone. Lovecraft do końca życia miał problemy z
publikacją swej twórczości. Uznania i wręcz kultu ze strony czytelników doczekał
się dopiero po śmierci. Niemniej do tego czasu tworzy swoje największe dzieła, takie
jak Zew Cthulhu, Przypadek Czarlesa Dextera Warda czy W górach
szaleństwa. Zwraca się ku niezwykla przerażającej grozie o wręcz kosmicznym
wymiarze. Zaczyna poruszać wątki mocno inspirowane magią i różnymi teozoficznymi oraz
kosmogenicznymi teoriami.
CDN |