TWITTER BLOGGER  SKULLATOR       PLIKI COOKIES  KANAŁ YOU TUBE    KOSTNICA FACEBOOK  NAWIEDZONA MAPA

nasz serwis EOPINIER.PL

RECENZJE FILMOWERECENZJE KSIĄŻEKWSPOŁPRACAOPOWIADANIAPUBLICYSTYKANAPISZ DO NASPROSTO Z PIECAZŁOTY KOŚCIEJ

The Superior Spider-Man: Kłopoty z głową, tom 3

Seria wydawnicza Marvel Now
Rysunki Humberto Ramos, Ryan Stegman
Oprawa oprawa miękka ze skrzydełkami
Liczba stron 108


"W Nowym Jorku pojawiają się nowi, nadzwyczaj zabawni superprzestępcy i choć ich wyczyny bawią również Petera Parkera, to jednak ktoś musi ich powstrzymać. Tymczasem Avengers coraz poważniej zastanawiają się, czy z powodu zaobserwowanych ostatnio zmian w zachowaniu Spider-Mana nie powinni wykluczyć go ze swych szeregów. On sam zaś za wszelką cenę chce usunąć ze swej głowy resztki osobowości pewnego intruza. Twórcami tomu są scenarzysta Dan Slott (The Amazing Spider-Man, She-Hulk) i rysownicy Humberto Ramos (The Amazing Spider-Man, Runaways) i Ryan Stegman (Scarlet Spider, Inhuman)"

SZALEŃSTWO SPIDERA

W końcu jest. Trzeci tom Superior Spider-Mana właśnie pojawił się na naszym rynku i jest się z czego cieszyć, chociaż zarazem jest też spory powód do narzekań. Przeważa na szczęście to, co dobre. Ale po kolei.

Otto jako Superior Spider-Man kontynuuje swoje działania, czym zdobywa większe uznanie J. Jonah Jamesona, którego ośmieszenie z rąk Screwball i Jestera mści w brutalny sposób, ale zarazem Avengres zaczynają się niepokoić. Czują, że z Pająkiem jest coś nie tak, zastanawiają się nad wyrzuceniem go z grupy, ale zanim dojdzie między nimi do konfrontacji, Otto w ciele Petera podejmie za namową Anny Marii próbę załagodzenia stosunków z odpowiadającym za jego doktorat Donem. Co jednak najistotniejsze, Parker tkwiący wciąż w jego głowie zacznie przejmować część kontroli nad ciałem, a co za tym idzie zwróci na siebie uwagę Octaviusa. Kto ostatecznie zapanuje nad organizmem Spider-Mana?

Zacznę od minusów. Po pierwsze jest to najsłabszy z dotychczasowych tomów Superiora. Ogólna jego ocena jest bardzo dobra, ale to głównie zasługa tego, co dzieje się od połowy. I tego, jak wszystko się rozwiązuje. Sam początek bowiem jest nierówny, bezsensownie śmieszny i pozbawiony czegoś więcej. Niespójny jakby z całością. Potem jest nudno. Sprawa z Cardiaciem tylko bliżej finiszu i samej operacji nabiera odpowiedniej mocy, zanim to jednak nastąpi na czytelników czeka miałka bijatyka.

Na szczęście wątek operacji ratuje całość, a przejście do tematu walki Amazing Spider-Man kontra Superior Spider-Man o dominację nad pajęczym ciałem i wymazanie wroga zyskuje odpowiednią wagę i emocje. Wprawdzie wiele rzeczy Slott opowiedział tu za szybko, kilka drobiazgów, kiedy zna się ogólne zakończenie serii, szwankuje, ale całość klimatem i akcją przypomina sekwencje z „Zakochanego bez pamięci”. Powtórkowść? Pewnie, ale na niezłym poziomie.

Jest jednak jeden minus, który mnie rozdrażnił i na myśli mam tu kwestie wydania. Egmontowi rzadko zdarzają się wpadki (chyba, że wspominać czasy, kiedy tłumaczył Kreczmar…), ale zdarzają. Nie jest to błąd, jak w „Lobo”: Portret bękarta”, w którym zabrakło strony, jednak w trzecim tomie Supriora jakimś cudem dopuszczono do wydrukowania jednej rozkładówki nie na dwóch sąsiadujących stronach, a na dwóch stronach tej samej kartki. Niewielki to błąd, ale przypomniał mi czasy i błędy Tm-Semic.

Ale też i jedna rzecz Tm-Semicowego Spidera przypomniała mi w sposób jak najbardziej in plus. Sekwencja walki Superior kontra Amazing to graficznie i kolorystycznie wypisz wymaluj stare dobre Pająki, z czasów, gdy rysowali tacy twórcy jak Sal Buscema. Miły to akcent i sentymentalny.

Jako całość ten tom broni się jednak znakomicie. Nie dość, że mimo mankamentów jest bardzo udany, to jeszcze jest to okazja by znów po latach regularnie czytać przygody tych bohaterów. Mam nadzieję, że taki stan rzeczy utrzyma się jak najdłużej, ze po Superiorze trafi na nasz rynek „Amazing Spider-Man Vol 3” a potem „Renew Your Vows” i „Vol 4” (choć akurat ten ostatni jest mocno poniżej przeciętności i z każdym kolejnym zeszytem czuję tylko rozczarowanie), a w końcu może i starsze, jakże udane zeszyty, które marzą się chyba każdemu fanowi postaci Niesamowitego Pajęczaka. byłoby pięknie.

P.S. Szkoda, że w tym numerze nie zagościł krótki przecież zeszyt „Superior Spider-Man 6 AU”, który opowiadał o misji Spider-Mana podczas „Ery Ultrona”, ale cóż, wszystkiego mieć nie można.

Michał P. Lipka,23.03.2016

 

 

 

 

MENU

INDEKSY SOCIAL MEDIA NOWOŚCI LINKI
LITERATURA INDEKS KSIĄŻEK FACEBOOK KONKURSY DRUKARNIA
FILM INDEKS FILMÓW TWITTER KINO ZAPOWIEDZI PREMIERY WSZYSTKO DO BIURA
KOMIKS INDEKS KOMIKSÓW BLOG KOSTNICA PROSTO Z PIECA PUKASPER.PL
GRY INDEKS GIER YOU TUBE KOSTNICA NOWOŚCI KSIĄŻKOWE EOPINIER.PL
SERIALE INDEKS FIGUREK SKULLATOR NAPISZ DO NAS DRUKARNIA  NAJTAŃSZE NISZCZARKI
OPOWIADANIA INDEKS GALERII      
DVD i BLU RAY INDEKS OPOWIADAŃ KRWAWNIK    
PUBLICYSTYKA

INDEKS KOSTNICA TVd

WSPÓŁPRACA    
TEORIA INDEKS SERIALI REDAKCJA    
HOBBY INDEKS FRAGMENTÓW LINKI    
GALERIA INDEKS CYTATÓW ZŁOTY KOŚCIEJ    
AUDIOBOOKI