KOSTNICA TV FILMY I FILMIKIGALERIANOWOŚCI KSIAŻKOWEFRAGMENTYKINO - ZAPOWIEDZI, PREMIERY          nasz serwis EOPINIER.PL

patronaty.jpg (2614 bytes)
FILMLITERATURATEORIAGRYFORUMLINKI
RECENZJE FILMOWERECENZJE KSIĄŻEKWSPOŁPRACAOPOWIADANIAPUBLICYSTYKANAPISZ DO NASPROSTO Z PIECAZŁOTY KOŚCIEJ
ŻYWE TRUPY - SŁUCHOWISKO

RECENZJA

TRUPY OŻYŁY

Marka „The Walking Dead”, bo tak chyba wypada nazywać już ten fenomen, podbiła cały świat i niemalże każdą gałąź sztuki. Zaczęło się od komiksu, który wyrósł na gruncie inspiracji filmami z lat 60. i 70. ubiegłego stulecia, potem był bijący rekordy popularności serial, a wraz nim posypały się gry, dodatki, gadżety, książki i całe mnóstwo innych rzeczy. Wśród nich także projekt niezwykły, bo zainicjowany przez polskich twórców, którzy zdecydowali się komiksowy pierwowzór przerobić na słuchowisko. Efekt finalny przeszedł moje oczekiwania, bo dźwiękowe „Żywe Trupy” to rewelacyjny przykład tego, jak powinno się robić podobne rzeczy.

Głównym bohaterem przedstawionych tu wydarzeń jest Rick, młody policjant, który zostaje ranny na służbie. Kiedy odzyskuje przytomność w szpitalu, budynek jest w opłakanym stanie, a cały świat wygląda, jakby wydarzyła się apokalipsa. W opustoszałej scenerii po tajemniczej zagładzie snują się żywe trupy, które są zagrożeniem dla każdego człowieka. Rick postanawia spróbować odnaleźć swoich bliskich, którzy być może wciąż żyją, ale by to zrobić musi przeprawić się przez zrujnowane, pełne zagrożeń tereny, chociaż nie do końca odzyskał sprawność…

Przyznam się szczerze, że nie jest wielkim fanem „The Walking Dead”. Serialu nie trawię zupełnie, powieści czytałem, ale nie zachwyciłem się nimi, a jedynie z tego wszystkiego komiksowy pierwowzór przypadł mi do gustu. Teraz jednak z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że słuchowisko okazało się jeszcze lepszym przeżyciem, łącząc uroki graficznego pierwowzoru z aktorskimi kreacjami, niesamowitymi efektami dźwiękowymi i muzyką.

Fabularnie wersja audio nie różni się niczym od serii pisanej przez Roberta Kirkmana. To jego scenariusz i dialogi zostały wiernie odtworzone – i to do tego stopnia, że każdy rozdział jest odpowiednikiem jednego zeszytu. Tych natomiast na płycie znalazło się dokładnie 12 – pierwsze dwa tomy losów Ricka i innych ocalałych w postapokaliptycznym świecie. Liczy się jednak nie ilość, a jakość, a ta jest naprawdę rewelacyjna. To, jak słucha się „TWD”, jak odbiera się uszami cały świat przedstawiony, fascynuje. Aktorzy, choć miałem co do niektórych z nich wątpliwości, świetnie się spisali, a cała pozostała dźwiękowa otoczka stoi na najwyższym poziomie. W konsekwencji słuchanie historii to czysta przyjemność, pobudzająca apetyt na więcej. A zatem jeśli lubicie „The Walking Dead” albo po prostu tematyka zombie, tudzież szerokorozumianego horroru, leży w polu Waszych zainteresowań, sięgnijcie koniecznie – naprawdę warto przekonać się, jak wspaniale zwykłe dźwięki ożywiły trupy.

Michał Lipka, 18.09.2016

RECENZJA

Komiks Żywe trupy  ma już około dziesięciu lat, a jednak popularność zyskał dopiero niedawno za sprawą serialu, który stacja AMC nakręciła na podstawie scenariusza zeszytów The Walking Dead. Popkultura ma to do siebie, że uwielbia wszystko co na szeroką skalę przynosi zysk, nie inaczej rzecz się ma ze wspomnianym komiksem. Okazuje się, że ciężko jest zapełnić rynek wariacjami na temat jednego tytułu i tak oprócz serialu, gry, rysunkowych zeszytów, których, na całe szczęście, końca nie widać, figurek postaci, koszulek i innych gadżetów możliwe jest także wyprodukowanie komiksu w wersji audio, czy też inaczej słuchowiska! Co więcej, produkt ten może zyskać ogromną popularność.

Fabuła słuchowiska Żywe trupy jest zaadaptowanym scenariuszem pierwszego i drugiego tomu komiksu. Słuchacze zostają wprowadzeni w przerażającą, mroczną historię świata opanowanego przez zombie ale nie tylko… Żywe trupy opowiadają przede wszystkim o ludziach – złych, dobrych, odważnych, tchórzliwych i szalonych. Wizja przedstawiona w komiksie, serialu i słuchowisku jest dosyć kontrowersyjna, gdyż wybiega dosyć znacznie poza granice konwencji wyznaczonej przez inne opowieści o chodzących trupach.

Studio Sound Tropez jako pierwsze na świecie postanowiło zrealizować pełnoprawnego audiobooka tego komiksu i wbrew pozorom wyszło im to naprawdę świetnie. Słuchowisko przywodzi na myśl świetne czasy Teatru Polskiego Radia i odświeża tę, nieco już zakurzoną, formę przekazu. Wśród wielu znanych nazwisk zatrudnionych przy realizacji Żywych trupów należy wymienić świetnego Jacka Rozenka, Szymona Bobrowskiego czy też Marię Seweryn oraz doskonałego Krzysztofa Banaszyka, którego kojący i melodyjny głos doskonale oddaje emocje, które powinny towarzyszyć nam w danym momencie fabularnym. Oczywiście, zdarzają się małe lektorskie potknięcia, ale są one nieznaczne i w zasadzie nie wpływają na odbiór audiobooka. Po prostu nieco słabiej wypadają głosy drugoplanowe. Ogromnym plusem jest też fakt, że choć słuchowisko jest adaptacją komiksu to jednak jego twórcy postanowili odejść nieco od pierwowzoru, a uzyskali to poprzez wprowadzenie nieco innych dialogów, dzięki czemu osoby zaznajomione z zeszytami, choć znają rozwój wypadków nie nużą się.

Najważniejszym atutem słuchowiska jest jego ścieżka dźwiękowa. Odgłosy otoczenia, charakterystyczne pomruki zombie, strzelaniny i dobrze dobrana muzyka sprawiają, że słuchacz bardzo łatwo wtapia się w historię, która niemal go otacza. Właśnie tak powinien być zrealizowany dobry audiobook. Osobiście nigdy nie przepadałam za taką formą książki, jednak słuchowisko, z całym swoim dźwiękowym ukazaniem świata przedstawionego i różnorodnością bohaterów zmieniło ten pogląd, ukazując nową formę rozrywki.

Polecam słuchowisko w szczególności miłośnikom serii The Walking Dead osoby zaczynające z nią przygodę odsyłam do sięgnięcia najpierw po komiksy a następnie po słuchowisko, jako doskonałe uzupełnienie kolekcji. Jeśli jednak nie lubicie komiksów lub też najzwyczajniej w świecie wolicie taką formę rozrywki to zapewniam Was, że nie zawiedziecie się. Jeśli więc chcecie by Żywe trupy towarzyszyły Wam na co dzień np. w drodze do pracy, bądź podczas codziennych bądź wieczornych domowych czynności to nie pozostaje mi nic innego niż polecenie zakupy słuchowiska Żywe trupy. Pierwsze słuchowisko zostało zrealizowane na podstawie dwóch pierwszych zeszytów komiksu, a kolejne czekają już na adaptację.

Ocena: 5/6

Fuzja

 

Żywe trupy. Tom 3 i 4

 W kolejnej części słuchowiska, Rick i jego towarzysze poznają teren opuszczonego więzienia oraz mieszkających w nim czterech skazańców. Brak zaufania i wynikające z tego napięcia doprowadzą do wielu dramatycznych zdarzeń, których konsekwencją będzie stopniowa utrata kontroli Ricka nad samym sobą. Do grupy dołączy też mistrzyni samurajskiego miecza -  tajemnicza Michonne. 

Koncepcja i produkcja: Michał Szolc

Adaptacja komiksu i dialogi polskie: Michał Wojnarowski

Reżyseria nagrań: Ramez Nayyar

Udźwiękowienie: Ramez Nayyar, Marcin Gontarz, Krzysztof Podsiadło, Aleksandra Pająk

Muzyka: Audio Network

Montaż i edycja: Ramez Nayyar, Marcin Gontarz, Krzysztof Podsiadło,

Miks: Ramez Nayyar, Krzysztof Podsiadło

Kulisy nagrywania audiobooka „Żywe trupy. Tom 1 i 2”:

http://www.youtube.com/watch?v=MxDvldukU_4

 

 

Na plus:

- doskonale zrealizowane pod względem technicznym słuchowisko

- sugestywne przedstawienie uniwersum The Walking Dead

- świetni aktorzy zatrudnieni do realizacji słuchowiska

- zachowanie sensu dialogów, ale wprowadzenie niewielkich zmian

- cena

Na minus:

- (co się tyczy nie tylko słuchowiska ale także innych form przedstawienia serii) społeczne wątki są osią historii, co może nie spełnić oczekiwań typowych zombie-maniaków

Autor: Robert Kirkman

Tytuł: Żywe trupy

Seria: Żywe trupy tom I i II

Forma: Słuchowisko

Wydawnictwo: Sound Tropez/Anakonda